Marek 'Regan' Raganowicz
 
     
Dzienniczek
-> Archiwum | 

 

05/09/2010 - niedziela

14:43/  Oczy mi lzawia od wpatrywania sie zdjecia sciany i szukania przebiegu drogi. Powoli wszystko inne zdaje sie byc mniej wazne. Chce dzialac, ale musze wytrzymac czekanie...

7:47/ Jednostki czesto staja wobec dylematu: robic wrazenie czy dzialac.        (Czlowiek w teatrze zycia codziennego, Erving Goffman)

 

29/08/2010 - niedziela

Seerdengpu. To jest nazwa gory, na ktora wlasnie wyrusza wyprawa Marcina. Wczoraj dostalem od niego email: "Siedzimy z Siwym przy grilu. Kielbaski, zdjecie sciany, niekonczaca sie rozmowa..."

Ech, chcialoby sie powiedziec - Chlopaki pojde z wami...:)

Powodzenia

www.czteryzywioly.net  

25/08/2010 - sroda

Nic sie nie dzieje. Nuda. Swiat mysli i wyobrazni goruje nad wszystkim...

23/08/2010 - poniedzialek

Pierwsza wersja czegokolwiek zawsze jest gówniana. (Ernest Hemingway)

Ciagle pisze...

22/08/2010 - niedziela

Boks. Ubieglej nocy Tomasz Adamek wygral z Michaelem Grantem.Lubie ogladac pojedynki wagi ciezkiej. Inne walki tez, ale ciezka ma swoja klase. Czytam tez opisy i komentarze specjalistow od boksu. Moim ulubionym okresleniem zdolnosci boksera jest; "To jest zawodnik, ktory umie przyjac".

Umiejetnosc "przyjmowania" jest cenna nie tylko w boksie...

Tym co walcza na obojetnie jakim froncie, zycze odpornosci na ciosy, czyli umiejetnosci "przyjmowania".

 

21/08/2010 - sobota

Geronimo aka Yeti (Marcin Tomaszewski) pisuje w sprawie Ziemii Baffina. Emaile pospieszne, potargane nerwowoscia przygotowan do innej wyprawy. Yeti jedzie do Chin na wielka sciane, o ktorej mozna poczytac na jego stronie www.geronimo.civ.pl. Teraz pisujemy o tym kogo zaprosic do zespolu. No wlasnie, kogo?

Podczytuje ciagle przewodnik, a tam..."Jesli wybierasz sie na Wschodnie Wybrzeze, to koniecznie musisz zabrac strzelbe. W przeciwnym razie niedzwiedzie polarne zaprosza cie na uczte w charakterze dania glownego". No tak, ale ja nie mam doswiadczenia z bronia, bo dotychczas uzywalem tylko strzelby Czechowa...

20/08/2010 - piatek

Tak, sprzet wybrany, chociaz ostatnie przeszukiwania zasobow sieci sugeruja dobranie paru dodatkowych zabawek. Powinienem tez nastawic sie na szukanie drogi na wyczucie, bo schemat jest troche ogolny, a poza tym jeden wyciag runal w dol pare lat temu, wiec zmienila sie konfiguracja skaly. Potrzebny tez bedzie wielki wor sprezonej psyche, bo trudnosci oscyluja w strefie stanow ekstremalnie wysokich. Jaka to droga? No coz, nazwa i tak nikomu nic nie powie, wiec...OK powiem i zdradze swoja tajemnice ; Surgeon General (5.9/A5).

Oprocz tego sporo czasu poswiecam na studiowanie przewodnika po Ziemii Baffina. Mam tez ochote na inny przewodnik, ale nie bede pisal o swoich najbardziej szalonych myslach klebiacych sie gleboko w zainfekowanym umysle...:)

 

15/08/2010 - niedziela

Wczoraj wybieralem sprzet na wspinanko w Yosemitach. W przeciwienstwie do ubieglych lat, teraz ponad kostkami i camami (czytaj kamami), dominuja haki - jedynki, beaki (czyt. biki), rurpy, knify (czyt. najfy) i inne takie rozne siejace strach i groze w myslach i oszalalej z trwogi psyche...:)

Przypomnial mi sie email, ktory dostalem pare tygodni temu. To byl poranek. Taki sam jak zwykle - wczesny, leniwy, przy kawie i myslach. Otworzylem swoja skrzynke pocztowa (w komputerze) i byla tam jedna wiadomosc. Uderzajaca w niej byla nazwa nadawcy - Geronimo. Niektorym kojarzy sie to z nieustraszonym wodzem walecznych Indian, ale do mnie Indianie nie pisza, wiec mogl to byc wylacznie jeden ze znanych wspinaczy. Ale coz on moglby ode mnie chciec? Spotkalem go jakies 10 lat temu, kiedy byl na poczatku swojej kariery. Pozniej tylko czytalem o jego wyczynach. No coz, postanowilem otworzyc te wiadomosc. Geronimo zaprosil mnie na swoja wyprawe na Ziemie Baffina. Musialem to przemyslec i zadac sobie pytanie jechac , czy nie jechac? Trwalo to moze jakies... 2-3 sekundy, kiedy wystukiwalem na klawiaturze: JADE NA 100%!!!!!  

                    

13/08/2010 - piatek

Dzisiaj mam dwa cytaciki. Jeden z niekonczacej sie lektury Wloczegow, a drugi ze zbioru Haiku:

"Naostrzcie olowki, zapnijcie rozporki, wyglansujcie buty, poprawcie krawaty, umyjcie zeby, uczeszcie wlosy, zamieccie podlogi, zjedzcie jagodowe ciasto, otworzcie oczy!"

Gora w zieleni

co krok to dalej widze

morze rozlegle

(Haiku Mistrza Issa ze zbioru Keiwakucho, 1803.)

 

12/08/2010 - czwartek

Einstein, patrzac w niebo, powiedzial podobno:

"To musi miec, kurwa, jakis sens".

11/08/2010 - sroda

Czasam niektore rzeczy staja ponad innymi. Dzisiaj rano pragnienie biegu stanelo ponad padajacym deszczem. Zlalo mnie do suchej nitki i to nie przez zaskoczenie deszczem podczas biegu. Otworzylem drzwi i przedzieralem sie przez ulewe z wiatrem, od poczatku, na przekor barierom i przeciwnosciom...

Milego dnia

10/08/2010 - wtorek

Zmeczenie i nieodparta chec wspinania, ruchu, przestrzeni. Za pare godzin swit - za pare godzin bieg...

Pozdrawiam czytelnikow Dzienniczka. Tych z Polski, Wielkiej Brytanii, Finlandii, USA, Japonii, Hiszpanii, Niemiec, Norwegii, Kanady, Brazylii...i wszystkich innych.

Dzieki

09/08/2010 - poniedzialek

22:25/ Dostalem wiadomosc: "Stary, nareszcie odrzucilem kule. Dopiero pierwsza, ale kiedys przyjdzie czas na druga. Moze niedlugo zaczne pracowac, ale nie wiem co bedzie ze wspinaniem." - Trzymaj sie i zdrowiej...

15:17/ Mam ochote na samotnosc. Uwolnic sie od Swiata. Chociaz na chwile.

07/08/2010 - sobota

Wspomnienie:

Jesienny poranek w Dolinie Yosemite. Ciemno. Otwieram namiot halasujac zamkiem blyskawicznym. Cisza. Uderzajacy zapach sosen. Stopy zapadaja sie w miekkim igliwiu. Ide napic sie kawy, spotkac przyjaciol i doczekac jasnosci zmiesznej z nadchodzacym upalem...

06/08/2010 - piatek

Cytacik po piatkowej lekturze Wloczegow Dharmy

"Pamietajcie, azeby nie wrzeszczec na pszczoly i nie skrzywdzic psa!!! A kiedy goscie na przyjeciu na swiezym powietrzu rozbiora sie do naga, nie ogladajcie sie za golymi dupami, bo oslepi was slonce i dostaniecie kopniaka, i wyladujecie wsrod skrzynak z owocami, z ktorych posypia sie na trawe pomarancze."

Milego weekendu i wesolych imprezek...

DJ Czytelnik Zakreconych Zdan

05/08/2010 - czwartek 

Pracuje, ale tylko rekoma. Moje mysli wiadomo gdzie sa - nuda...

Podczytuje Jacka Kerouac'a. Zanurzam sie w przestrzeniach, podrozach, spotkaniach i odkrywaniach...

04/08/2010 - środa 

Ostatnio wygłosiłem mowe o wolnosci. Nie była to żadna mowa na forum, albo w gronie, czy też nawet w grupie. To była zwykła rozmowa we dwoje, w której powiedziałem, że prawdziwym sprawdzianem wolnosci jest wolność od marzeń. Aż się tego wystraszyłem...

Tymczasem rozkoszuje sie dzwiganiem kajdan zniewolenia marzeniami...:)

02/08/2010 - poniedziałek

Spieszę się, spieszę, spie... 

29/07/2010 - czwartek

Cytacik dnia - "Medytując pewnej nocy, osiągnąłem tak doskonały spokój, że dwa komary, które usiadły na moich policzkach i pozostały tam bardzo długo, odleciały po pewnym czasie, nie kąsając mnie."  - Włóczędzy Dharmy, Jack Kerouac

Wszystkim czytelnikom Dzienniczka życzę miłego dnia, szczęśliwych zbiegów okoliczności, spokojnych wakacji i niegryzących komarów.

Mr Marek - Niustający Poszukiwacz Ospałych Insektów

28/07/2010 - środa

Potrzebuję przestrzeni, ciszy, wyobraźni, marzeń...W ostatnich dniach oderwany od internetu i witrualnych światów czytałem, zagłąbiałem się w przyziemnościach i odrywałem sią od realności. 

Szczyty, ściany i drogi mają swoje skróty np. EC, to El Capitan, a SS, to South Seas, czyli droga na EC. Niedawno wokół mnie pojawiły się całkiem nowe i fascynujace skróty, o których nie mogę przestać myśleć np. SG, PSS, ZB, TW, ROM...:)

13-07-2010 - wtorek

Christina Chan. Z nami pozostała pustka...

http://www.supertopo.com/climbers-forum/1215610/I-hate-to-post-this-Chris-Chan-killed

12-07-2010 - poniedziałek

"Z uśmiechem na twarzy możesz zajść daleko. Z uśmiechem na twarzy i pistoletem w dłoni możesz zajść dużo dalej" - Al Capone

Miłego dnia :)

11-07-2010 - niedziela

Ten link najlepiej otwierać od około 15:30

http://www.yosemite.org/DSN/wwwyosemiteassociationorg/Content/Webcam/turtleback.jpg

Robię to codziennie, a nawet parę razy w ciągu dnia.

Wczoraj wieczorem wstawiłem nowy wpis na blogu. Nareszcie.

10-07-2010 - sobota

Pytania dnia - Jaka ksiażkę zacząć czytać? O której otwierają ściankę? Jakie wybrać zdjęcia do artykułu? Czy w końcu zacznę pisać to, co od dawna planuję? Czy w Yosemitach ciągle jest tak pięknie jak w ubiegłym roku...?

09-07-2010 - piątek

Wczoraj uciekłem. Wieczorem spakowałem plecak i pojechałem w skałki spedzić noc pod namiotem. Rano znowu byłem w normalnym świecie...

Ostatnie korekty artykułu do "Taternika". Koniec ze światem "Gry w klasy". Słucham Mozarta na cały regulator.

08-07-2010 - czwartek

Czasami po prostu sięgam po jakąś książkę i zagladam do niej szukając niewiadomo czego...

"Wszyscy, którzy znają mnie jakiś czas, twierdzą, że lubię pokazywać swoje blizny. Być może lubię. Są dla mnie jak medale, odznaki honorowe, historia mojej walki o przetrwanie, opowieść o tym, jak wciąż podnosiłem się z ciężkiego gnoju, strasznych przeciwności i po prostu wciąż podnosiłem się starając się najbardziej jak mogłem. Dlaczego nie miałbym być dumny ze swoich blizn, ktore świadczą o tym, że nie pozwoliłem się zdołować temu gnojowi, że można wygrać, jeśli ma się serce, wytrwałość i duszę, ale wciąż trzeba się starać".    Miles Davis "Ja, Miles"

Powodzenia wszystkim walczącym i dobrego dnia!

 

07/07/2010

Kamerka nakierowana na El Capitana dziala!!!!! Znowu moga zagladac na swoja sciane. Juz niedlugo... 

26/06/2010 - sobota

Skonczylem pisanie tekstu na zadany temat dla "Taternika".

Moje mysli sa daleko...

21/06/2010 - poniedzialek

To jest nieludzkie. Zeby zaliczyc silownie, musze wstawac codziennie o 5:00 rano. Czy ja cos komus zlego zrobilem, ze tak musze sie ukarac...?

20/06/2010 - niedziela

Dzisiaj robie przerwe w sesjach na silowni. Nawet mnie nalezy sie czasem odpoczynek.

W zasadzie powinienem rozpoczac odliczanie do wyjazdu w Yosemity...

18/06/2010 - piatek

Nareszcie ostatni pracujacy dzien w tygodniu ( dla tych, ktorzy nie pracuja w weekendy).

Wiadaomosc dnia: na El Capitanie goscie dobrali sie do Plastic Surgery Disaster - jednej z ekstremalnych drog (A5) Erica Kohla. Ciekawe jak im pojdzie.

17/06/2010 - czwartek

Na szczescie, przynajmniej niektore dobre sny spelniaja sie...

Bylem na silowni. Tym razem sam sobie spelnilem moj sen.

16/06/2010 - sroda

Snilo mi sie, ze silownia mowi do mnie:

"Marek!!, przyjdz do mnie, przyjdz do mnie..."

Chyba musze przywitac sie z ciezarami.

15/06/2010

....a podobno w Afryce w piłkę grają...

Na blogu dodałem następny wpis.

Miłego dnia.         

14/06/2010

"Myślenie, mówienie, pisanie są i pozostaną prowizorycznymi środkami zaradczymi, nigdy nie uchwycą tego, co zaszło, nawet w przybliżeniu." (Herta Muller)

I jak po takim cytacie noblistki można poczuć się umotywowanym do pisania? Nie wiem, w każdym razie spróbuje. Taki mam plan i postanowienie na dzisiaj. W końcu Charlie miał rację - muszę zasłużyć na obiad...

Miłego poniedziałku

13/06/2010

"Staram się pisać codziennie. Inaczej mam wrażenie, że nie zasłużyłem na obiad."

(Charlie Chaplin)

12/06/2010

Przygotowałem nowy wpis na blogu. Poza tym pracuję nad nową wersją relacji ze wspinania na Tangerine Trip. Już niedługo wszystko będzie w sieci.

Nigdy nie omijam sklepów muzycznych. Wczoraj upolowałem na przecenie Johna Coltrane'a. Giant Steps, Naima, My Favorite Things, Summertime, Body and Soul... 

Plan dnia: ścianka, bieg, publikacja wpisu, czytanie...

11/06/2010

Dzisiaj nie jestem już tak poetycko usposobiony. Zstępuję na ziemię i stawiam czoło realiom życia...

Miłego dnia

 

10/06/2010

Haiku mistrza Buson ze zbioru Shingoshiko, rok 1800:

 

Oto zapalam

świecę płomieniem świecy

wieczór wiosenny

 

Miłego dnia i oczywiście wieczoru...:)

 

dzienniczek->Grafoman

09/06/2010 

Kolejny dzień w świecie Gry w klasy - coraz bardziej wciąga mnie ta książka. Nie zapomnę też o ściance i marzeniach o El Capitanie...

08/06/2010

Blog w nowej wersji ruszył. Nie wszystko jest jeszcze gotowe, ale zrobilem duży krok we właściwym kierunku.

Dzisiaj ścianka i bieg, i pisanie, i wizyta w antykwariacie, i jeszcze nie wiem co... 

07/06/2010

W dziale "Opowiadania" załączyłem niedawno opublikowany w "Górach" tekst. "Nie stój, nie czekaj..." - przeczytaj.

Dzisiaj Dzień Lenia - nie idę na ściankę, bo palce bolą.  

06/06/2010

Deszcz. "Gra w klasy", Julio Cortazar... 

05/06/2010

Ciągle pracuję nad otworzeniem nowej formuły bloga. Już niedługo powinny być tego efekty. Biegam i wspinam się, gdzie popadnie - byle więcej i byle intensywniej. Czytam...


© Copyright reganclimbing.com 2010